rozdział 1 (nie)miłe spotkanie

Ok nareszcie się wzięłam za pisanie zapraszam do czytania❤❤💕
ps. proszę o czytanie do samego końca😁
*********************************
Szłam powolnym krokiem napawając  się piękną pogodą. Było wyjątkowo słonecznie więc naprawdę się cieszyłam. Dotarłszy do zamierzonego celu krzyknęłam:
-Kankuro wariacie pakuj się mamy urlop!
- Hai! idę już- odparł.
Wcale nie musiałam długo czekać ponieważ już dziesięć minut później byliśmy gotowi do drogi. Oczywiście informując o wszystkim kazekage ruszyliśmy w podróż.
************
- AAAA moglibyśmy sobie zrobić przerwę? konam z głodu- powiedział władca marionetek.
- No dobrze ale krótką został nam tylko dzień drogi, już niedługo będziemy-oznajmiłam
- Właściwie to gdzie dokładnie mamy spędzić ten urlop??- padło pytanie
- Wiem tylko tyle, że mamy iść przez las chakry a wioska znajduje się trzy dni drogi z naszej  wioski.- powiedziałam zamyślona
- Ej zupełnie jak droga do konohy- zaśmiał się mój brat.
-Czyli jednak konoha co braciszku??- mruknęłam do siebie- Dobra ruszamy dalej- krzyknęłam entuzjastycznie.
******************
TYMCZASEM MAŁA WIOSKA- KONOHAGAKURE
- SHIKAMARU!!!- po domu rozniósł się donośny krzyk kobiety.
idę mamo- mruknął chłopak niechętnie zwijając swój tyłek z łóżka.-czego znowu ode mnie chcesz?- spytał młodzieniec poirytowany.
- Nie ja a sama Hokage ty leniu, lepiej byś do niej poszedł zanim ona przyjdzie z wizytą do ciebie- odparła czarnowłosa kobieta.
-Na wszystkie upierdliwości świata czy ona nie ma nic do roboty poza gnębieniem biednych ludzi/- jęknął z dezaprobatą Nara.
- Nie marudź do chlory tylko bierz  w tej chwili ten swój tłusty zadek i marsz do biura czcigodnej!!!- warknęła Yoshino.
Zamykając za  sobą drzwi frontowe z rękami w kieszeni luźnym krokiem ruszył ku siedzibie piątej.
Ostrożnie zapukał w dębowe drzwi, bowiem wolał nie narażać ani życia, ani zdrowia.   Usłyszał stłumione wejść, więc spełnił rozkaz.
- Chciała mnie czcigodna Kage widzieć- odezwał się znudzony nastolatek.
-Owszem i pomimo, że jesteś patentowanym leniem to idealne zadanie dla ciebie- blondynka uśmiechnęła się chytrze.
- Po twoim wyrazie twarzy wnioskuje, że...- nie było mu dane dokończyć gdyż kobita weszła mu w słowo
- To nie będzie ci się podobać ale za to zmotywuje do dalszego działania-  ponownie ten sam uśmieszek zagościł na twarzy kobiety- No cóż misja to misja, niezależnie od tego jaka by ona nie była musisz ją wykonać w przeciwnym razie zdegraduję cię do poziomu ucznia akademii. W każdym razie spodziewamy się gości z Suny dlatego proszę  cię o to abyś zadbał o ich bezpieczeństwo i komfort. Z mojej strony to wszystko.- Zakończyła swój wywód. W pomieszczeniu zapanowała cisza.
- Odejdź już- zakomenderowała Kage.
- tak jest- burknął pod nosem chłopak.
"cholera czy tylko ja dostaje takie kłopotliwe misje?
*****************
Szeroki las, wszechobecna zieleń i  zapach natury. Promienie zachodzącego słońca skapywały na wieloletnie drzewa, jakby próbowały wskazać drogę wędrującym tam tędy shinobi.
-Daleko jeszcze??- marudził wyczerpany lalkarz.
- Od godziny pytasz o to samo  cieciu przymknij się wreszcie- warknęła Temari
- Odpowiedz mi to się przymknę-  zaszczebiotał chłopak.
- Nie, już prawie jesteśmy,  sądząc po pozycji  słońca na niebie jeszcze  jakieś  3 godziny drogi- odparła.
- Nareszcie, ileż można iść, tym bardziej,  że jest taki upał, że nawet drzewa nie dają ochłodzenia- powiedział drapiąc jedno z drzew.
- I tak jesteśmy już opóźnieni z marszem a to tylko i wyłącznie twoja wina.- westchnęła dziewczyna.
Z godziny na godzinę robiło się coraz chłodniej i ciemniej, las stawał się mniej przyjemny a ptaki umilkły.  Zdawać by się mogło, że  cała fauna i flora wymarła, tylko dwójka młodych ninja nieugięcie pomimo tak gwałtownej zmiany temperatury maszerowała przez  tę puszczę, tak piękną i nieokiełznaną a zarazem tak niebezpieczną.
Dziewczyna o złotych włosach oraz jej towarzysz dostrzegłszy zarys bramy przyśpieszyli kroku.
- No to jesteśmy-odparła  radośnie posiadaczka wachlarza.
- jest piąta rano dziewczyno wiesz o czym marzę?- spytał z pretensją w głosie No Sabaku
- Pytanie retoryczne- mruknęła zadziornie
******************
"Rozumiem wszystko, te misje, upierdliwe kobiety ale wstawać o 4 rano?!"
Po minie młodego Nary można  było wywnioskować, że jest niezadowolony i niewyspany. W miarę zbliżania się do bramy rozpoznał 2 postacie. Ewidentnie były to osoby, za którymi nie przepadał.
Podszedł wystarczająco blisko by móc z nimi nawiązać kontakt.
- Proszę, proszę kogo moje oczy widzą sam Nara Shikamaru nas zaszczycił- powiedziała Temari z ironią w głosie.
- Daruj sobie księżniczko kociej kuwety chodźcie za mną jest wcześnie a znając twoja siostrę Kankuro to pewnie nie robiliście  zbyt długich przerw- powiedział.
- Patrz jak ty dobrze mnie rozumiesz - wyszczerzył zęby lalkarz
-  Swój do swojego ciągnie- dogryzła blondynka.
- Co masz na myśli mówiąc  swój do swego ciągnie?- spytał od niechcenia leń.
- Niby taki mądry a zwykłej metafory nie rozumie, chodziło mi o to, że obydwoje jesteście takimi samymi, leniwymi pajacami- wyjaśniła Temari. Nara posłał jej pełne złości spojrzenie, co nie umknęło uwadze emu drugiemu chłopakowi, który próbował rozluźnić tą sytuacje
- Jestem strasznie zmęczony chodźmy już zimno tu.
-Tak chodźmy- rzuciła oschle dziewczyna.
***********
<może  i jestem wredna ale wbrew pozorom potrafię kochać...>

Nareszcie dobrnęliśmy do końca😊. Na końcu każdego rozdziału będę umieszczała cytat podoba wam się taki pomysł?? Wiem, że takie rzeczy robi się na  początku ale ja zawsze  byłam inna:
dedykuje tą notkę:
- Wiktorii  mojej koleżance, która mnie wspiera
- Tori, która jako pierwsza skomentowała mój jakże nudny blog💓😻
Special thanks for;
- Tori dałaś mi dobre rady i dodałaś sił takiego mega Powera bym prowadziła ego bloga💓
Ps za ewentualne błędy przepraszam ;)

Komentarze

  1. Jak zawsze muszę się wpierniczyć i skomentować ;DD
    Na samym początku chciałam Ci bardzo podziękować za zadedykowanie dla mnie tego rozdziału (ostatnią dedykacje miałam 2 lata temu XDD więc to taka miła niespodzianka ^^). Bardzo się ciesze że moje rady nie poszły na marne ;D
    Co do cytatu to mi się podoba :D Jak wspomniałaś większość, albo i wszyscy (ja też XD) umieszczają je na początku, ale na końcu też wygląda fajnie, bo potem jak się pisze notkę od autora to jest taką jakby przerwą od tekstu rozdziału i twoich informacji :D
    Moją jedyną uwagą do rozdziału są "-" (kurde, zapomniałam nazwy XD całą ja XDD) że czasem robisz spacje przed nimi, a czasem po, albo wcale i wygląda to nie za fajnie (wiesz ja jak zaczynałam to pisałam wszystko razem więc u Ciebie nie jest aż tak źle XD)
    Zawsze kochałam blog o ShikaTema i mam tylko nadzieje że w Twoim jak większość Oni za dwa rozdziały nie będą już razem, bo wtedy to będzie nudne, a jak mają jakieś przygody czy coś to jest najlepiej :D
    Do tej pory z wszystkich postaci które się ukazały to tylko wydaje mi się że Gaara był jakiś taki łagodniejszy, ale mi to nie przeszkadza, bo uwielbiam Gaare o ile się pojawia epizodycznie to jestem szczęśliwa :D
    Co do Kankuro to za nim nigdy jakoś nie przepadałam specjalnie, ale u Ciebie zaczyna mi siępodobać jego postać - taki leń fajny ^^.
    Shikamaru to leń od zawsze, nie lubiący nic robić więc jak najbardziej na propsie :D, a Temacie w opowiadaniach zawsze jest taka trochę wredna więc jestem przyzwyczajona i ją taką lubie :D
    W sumie to jak wykreujesz resztę postaci mnie ciekawi i w sumie to kto się wgl pojawi XD I tak nagle mi Sasuke przyszedł do głowy jak jest z nim w Twoim opku (wybacz, ale kocham tego matoła i po prostu SasuSaku Forever XDD)
    Tak jak wspomniałam do rozdziału nie mam jakiś innych komentarzy, bo mi się podoba i czekam na kolejny!
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa zapomniałam XD
      W sumie miałam Ci to już napisać w pierwszym komentarzu na tym blogu, ale zapomniałam XDD
      Dodaj jakieś strony do bloga typu: "Bohaterowie", "Linki" czy coś w tym stylu :D
      Opowiadanie i blog wyglądają wtedy na bardziej rozbudowane i fajnie jest poczytać kto występuje w opowiadaniu czy coś ^^

      Usuń
  2. Hej!
    Kochana to żeś się rozpisała dziękuje za miłe słowa. Cieszy mnie niezmiernie twoje zdanie na temat postaci. Jeśli chodzi o myślniki to postaram się poprawić. Zakładki typu bohaterowie i linki... Na ogół nie lubię się w to bawić ale się postaram, i pytanie z mojej strony czy posiadasz gg? Jeśli tak to proszę o nr. Ja w najbliższym czasie go założę. Również jestem wręcz wzruszona, tym, że mam choćby jednego czytelnika, który to komentuje ;-; niestety ciężko idzię z reklamą... No cóż aa! Byłabym zapomniała wysłałam zaproszenie jako Weronika Ganowska
    Ściskam cieplutko i do następnego razu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z góry mówię że ja straszni się rozpisuje co pewnie już zauważyłaś XD
      Też nigdy nie lubiłam bawić się w zakładki, ale z czasem w sumie stało się to moim standardem XD Mój numer GG to: 50200262, a co do zaproszenia to nie dostałam nic :o
      Widzimy się pod kolejnym rozdziałem :D

      Usuń
    2. zapraszam na nowy rozdział http://love-will-survive-karin-and-suigetsu.blogspot.com/! <3

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

prolog